Aktualności, Manicure

Dyskomfort i ból podczas stylizacji

Ból przy manicure hybrydowym

Zapewne zdarzyło Ci się, że podczas utrwalania lakieru poczułaś lekkie pieczenie przy skórkach. Jako stylistki czasem spotykamy się z sytuacją, gdy klientka w trakcie wykonywania stylizacji wyciąga energicznie rękę z lampy i zaczyna ją machać, bo właśnie poczuła pieczenie paznokci po hybrydzie. Doskonale zdajemy sobie sprawę z tej reakcji, dlatego staramy się, aby cały zabieg był dla klientki, jak najprzyjemniejszy. Tym samym uważamy na piłowanie, frezowanie, ale też przy używaniu cążek czy nożyczek. Mimo największej staranności często zdarza się, że klientka nadal będzie odczuwać ból, z czego to wynika? Odpowiadamy poniżej.

  1. Stan naturalnej płytki

Pierwszą kwestią jest kondycja naszych paznokci. Nie zdziałamy cudów, jeżeli płytka będzie przepiłowana, zaniedbana lub osłabiona zabiegami, które zostały przeprowadzone wcześniej. Praca na słabym, zniszczonym paznokciu może być powodem pieczenia w lampie lub bólem przy np. frezowaniu skórek.

  1. Grubość płytki

Na pewne rzeczy nie mamy wpływu – jedną z nich jest naturalna grubość paznokcia. Przy bardzo cienkiej płytce może występować dyskomfort i ból przy stylizacji podczas utwardzania w lampie, którego raczej nie uświadczymy przy paznokciu standardowej grubości. Oczywiście można próbować wzmocnić paznokcie, poprzez zdrową dietę, suplementy czy odżywki, jednak bardzo często jest to nasza predyspozycja genetyczna, którą trudno będzie zmienić.

  1. Faza cyklu menstruacyjnego klientki

Być może teraz przecierasz oczy ze zdumienia, ale tak! Cykl menstruacyjny nie jest obojętny przy tworzeniu stylizacji. Wynika to z fizjologii kobiet, bo w zależności od dnia cyklu zmienia się ich  tolerancja na ból, tym samym są dni, gdy pewne czynności, czy zabiegi będą bolały je bardziej niż zwykle. Tym samym może się zdarzyć, że frezowanie w jednym miesiącu będzie dla klientki obojętne, ale przy następnym spotkaniu będzie się uskarżać na ból. Nie mamy na to wpływu, tym samym pozostaje nam być wyrozumiałą 😉.

Sprawdź nasze produkty:

  1. Moc lampy

Na rynku znajdziemy wiele rodzajów lamp – większe i mniejsze modele, a także te o zróżnicowanej mocy. Gdy korzystamy z lampy o dużej mocy, liczymy się z tym, że rozgrzeje ona żel, czy hybrydę szybko i mocno. Tym samym odczucia klientki również mogą być szybkie i gwałtowne 😉. Rozwiązaniem w tym przypadku będzie skorzystanie ze słabszej lampy lub skorzystanie z regulacji mocy. Wiele dostępnych produktów ma opcję korzystania z trybu, który stopniowo podwyższa moc lampy podczas utwardzania. Tym samym lakier na paznokciach będzie rozgrzewał się stopniowo, a problem pieczenia paznokci w lampie powinien ustąpić lub zniknąć.

  1. Temperatura otoczenia

Gdy na zewnątrz robi się coraz cieplej, nasz organizm może inaczej reagować na różnego typu zabiegi. Tym samym ten sam żel, czy hybryda, która w grudniu nie piekła klientek, nagle w trakcie wakacji może być odczuwalna w lampie. Jest to związane z faktem, że latem mocniej odczuwamy rozgrzanie, stąd mogą pojawić się takie objawy.

  1. Grubość nałożonego produktu

Bardzo często mając jedną klientkę, po drugiej staramy się pracować szybko. Jednak klientka, która często uskarża się na ból podczas stylizacji potrzebuje trochę więcej naszego czasu. Dlatego warto to uwzględnić już na etapie umawiania wizyty.  Aby zminimalizować pieczenie czy ból, warto stopniowo budować płytkę – nie budujmy jedną porcją, tylko podzielmy proces na dwie części. Utwardzając je oddzielnie istnieje mniejsza szansa, że klientkę będzie coś bolało. Oprócz tego absolutnie NIE dociskamy palca do blatu w chwili największego bólu – to rozpłaszcza paznokieć, zmieniając jego kształt. Dodatkowo przy takim sposobie fałdy unoszą się i dotykają świeżego produktu, co skutkuje tym, że po wyjęciu z lampy zobaczymy zalane skórki.

 

Mimo że machanie, wachlowanie lub dmuchanie na paznokcie w żaden sposób nie pomoże przy pieczeniu to jest, to całkowicie naturalna reakcja obronna klientki. Dlatego miejmy wyrozumiałość i pozwólmy jej na te działania z lekkim uśmiechem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *.

Zasady ochrony danych osobowych